Pszczoła Grudniowa jeśli już w ogóle
chodzi, to w ciepłym kożuchu sierścią do wewnątrz i tylko po
kuchni w celu zrobienia sobie herbaty z miodem. Miesza tenże miód
długo i namiętnie, bo rozpuszczanie miodu w zimnej wodzie nie jest
łatwe, a przecie wrzątkiem oblewać go nie wolno, gdyż straci
swoją grudniową miodowość! Taki miód pachnie młodym piernikiem
i żółtym rzepakiem. Ma w sobie majowe słońce i kwietniowy
deszczyk. Miód Grudniowy jest odświętny, bombkowy, usypia jak
makowiec i po jego spożyciu mówi się bardzo ludzkim głosem.
Taki oto Miód Grudniowy dostałem od
Magdaleny Grudzień pod choinką na dzień dziecka, na słoiku podpisał się Mistrz
Pszczelarski Roman Mielnik z ul.Św. Jana w Zgorzelcu. Spożywam go w
czerwcu ze świadomością, że grudnia nie doczeka.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz